3
gwynbleidd7

Najlepsze statki w WoWs - spis

Dodał(a) gwynbleidd7 12.04.2017, 15:42

Wymienię kilka topowych statków w wows, które naprawdę w moim przekonaniu robią mocny wymiot jak na swój tier. Są albo po prostu dobre, albo takie ,,inne" niż inne, przez co też są fajne. Perełki:)
Zacznę od 6 tierka, bo wtedy tak naprawdę zaczyna się prawdziwa zabawa:)
Co do bbków i ddków - Na większości z nich miałem okazję pływać, część podpatrywałem. Korwety jakoś mi nie siadły za bardzo, rozwinąłem tylko niemieckie drzewko i kawałek brytyjskiego. Jednak mają też swoje zaplusy, które dostrzegałem w trakcie rozgrywek, często się niektóre pozycje powtarzały w topce statków meczu, więc też dodam świetne wg mnie clki, i dlaczego prawdopodobnie tak dobrze kręcą one staty w rękach ogarniętych kapitanów.

Pancerniki:
To generalnie statki stworzone do rozwalania krążowników. Niektóre bbki są bardzo mocne przeciwko innym (głównie japońskie, na 8-10 tierze niemieckie JEŚLI mają dobrze rozwinięte dodatkowe uzbrojenie + walka na ok 10 km).
dobre aa to amerykańskie pływające fortece, które dobrze radzą sobie w obronie vs samolotom wrogich lotniskowców, poza tym długi czas grupy naprawczej. W praktyce wygląda to tak, że lotniskowce najbardziej ,,lubią" polować na niemieckie pancerniki, bo te radzą sobie
z lotnictwem słabo, plus mają kiepską ochronę od torped i mały czas naprawy. Biorąc to pod uwagę - po prostu najlepiej się cv-kom opłaca na nie polować ;)
Niemieckie pancerniki jako tako bronią się przed wrogimi ddkami (dobra broń dodatkowa) które nastawione są głównie na torpedy (japońskie), a nie na firespam, z czego są co i rusz podpalenia (głównie radzieckie).

pro statki z bbków:
VI tier:

Fuso.
Jak na 6 tier jest naprawdę świetny, 12 dział na przeładowaniu 28 sec. W porównaniu z takim Bayernem to genialna łajba. Porządne opancerzenie. Dla graczy, dla których frajdą jest ,,postrzelać z głównej", to na 6 tierze - najlepszy statek. AA słabe, no ale na 6 tierze to generalnie jest z tym cienko wszędzie. 4 km dodatkowej broni, więc nie polecam walki na noże, tym bardziej że dysponujemy tylko 14 działkami na 10s przeładowania, więc słabo.
Jak dla mnie - rozwalacz krążowników i bbków swojego tiera, jeśli będzie się trzymało dystans te minimum 9 km. Ale na niszczyciele praktycznie bezbronny. Nawet daje radę przeciwko bbkom-tierom 8 (bo ma więcej od nich dział), co jet rzadkością dla t6. W moim przekonaniu dużo lepszy nawet od nagato t7 (który słabiej z działami głównymi + ich dłuższy reload, ale lepiej już z baterią dodatkową - 5 km, przeładowanie 8s, więcej dział)

Arizona. (statek premium)
Nowy statek, nie miałem okazji nim pływać, więc mogę tylko powiedzieć po statach, plus na ,,podglądaniu" innych graczy, pływającymi tymi jednostkami.
12 dział głównej, to plus jak u fuso. Mały rozrzut to plus, zasięg taki o (powiedziałym wręcz że nawet słaby), kupa hp (57k, podobnie jak fuso na top). Co psuje pierwsze wrażenie, to 35s reload głównych dział. Bateria dodatkowa podobnie jak u fuso praktycznie nie istnieje. choć ich reload nienajgorszy. 4 km, 10 dział, 7s reloadu. Ddki mają żer, tym bardziej że manewrowość tragiczna. Bonus to dość niezły jak na bbka zasięg wykrywania okrętu, oraz świetna ochrona cytadeli.
Jednak reszta armora statku pozostawia bardzo wiele do życzenia... Mimo wszystko wygląda bardzo konkretnie jak na swój tier. 12 dział z małym rozrzutem to naprawdę potrafi drapnąć zauważalnie nawet t8, jednak jest to statek ewidentnie nie nadający się do walki burta w burtę innymi bbkami wyższego tiera (słaby reload + kiepski pancerz).

VII tier:
Scharnhorst. (statek premium)
W zasadzie nie ma konkurencji na swoim tierze tak naprawdę. Inne t7 są tak naprawdę sporo słabsze nawet od swoich odpowiedników 6 tiera, tyle tylko że hp więcej... 9 dział głównych na 20s reloadu (gdzie inne bbki 30s, dział po 6-8), choć prawdą jest że kaliber jakiś taki skromny;) Niezłe uzbrojenie dodatkowe, dodać do tego 2x3 torpedy, no i mamy zwycięzcę.
Sensownie go używać jednak głównie vs krążownikom. Do bbków lepiej nie obracać sie burtą. Niby prawda, częściej strzelamy i w ogóle, ale rozsądniej na wrogiego bbka ustawić się przodem i po prostu żeglować w jego kierunku ładując od czasu do czasu z 6 dział w części dziobowej, nie ryzykując pokazania burty. Na bliskim kontakcie uruchamiamy torpsy i już powinniśmy tym mocno sobie ułatwić sprawę.
Gneisenau w moim przekonaniu słabszy. 6 dział głównej o stosunkowo dużym rozrzucie, niby lepszy kaliber ale to długie przeładowanie... Co prawda też torpedy są no ale co z tego jak główna ssie.

VIII tier:
Tirpitz. (statek premium)

W zasadzie statek bardzo podobnie prowadzi się do Bismarcka, jak dla mnie jedyną różnicą były 4x2 torpedy na Tirpitzu za baterię dodatkowea Bismarcka. Wygląda na to że Tirpitz lepiej nadaje się do walki na noże z bbkami, natomiast bismarck lepiej ogarnia się z ddkami. Kto co woli. Te same działa główne 380mm na identycznym reloadzie 26s.

Bismarck.
Wspomniany wcześniej bbk to nic innego, jak pierwszy statek pancerny, który naprawdę daje radę vs niszczycielom. Nie raz na tym statku rozwalałem 2-3 nieogarnięte niszczyciele w meczu...
Na perkach kapitana, rozwinięciu modułów + sygnale do baterii dodatkowych - grzeje nam z nich na 10,6 km pociskami zapalającymi, i to z dobrą celnością na szybkim reloadzie. Nie ma wstydu vs 9 tier na pewno, samą dodatkową można lepszym bbkom ładnie hp zdjąć.

Amagi.
10 dział na kalibrze 410. Celnie, zdrowo, mnogo i konkretnie. Dodatkowo 43% ograniczania uszkodzeń od torpek, i naprawdę nie jest źle. Przy tier 10 wymięka, no ale to żaden wstyd. Vs t9 może coś ugrać, jeśli dobry aimer za konsoletą, bo rozrzut pocisków do przyjęcia.

IX tier:
Izumo.
Jego wspaniałość (choć czasami też i wada) polega na tym, iż ma wszystkie 3 wieżyczki w części dziobowej. Ma to dużo zalet - nie pokazujemy zanadto burty, od której hity powodują spory dmg, więc jesteśmy ciut lepiej chronieni ustawiając się do wrogów dziobem (po prostu trudniej w nas dobrze trafić), a i tak dajemy pełnymi salwami.
Wada- gdy się zdarzy nieszczęście, ddki w pobliu i musimy uciekać - to strzelać do czegokolwiek za nami się nie da. Niezła bateria dodatkowa (opłaca się już perki kapitana w dodatkową pchać). Słaba manewrowość, dobra obrona vs samolotom. Moim zdaniem najlepszy bbk 9 tier.

Missouri. (statek premium)
Taka iowa z radarem (!) na 35s o wykryciu 9km+. Po upgradzie baterii dodatkowej bijemy na ok 9 km.
Statek po prostu dobry i solidny. Może nie super-wspaniały ale bardzo konkretny, a ten radar to taka wisienka na sprawdzonym i dość smacznym torcie czekoladowym. W dobrym synchro z innymi statkami z radarem (clsami), jesteśmy w stanie ogarniać cały czas 9 km dookoła, i żaden ddk nas nie zaskoczy. To naprawdę duża zaleta.

X tier:
cóż, tutaj wszystkie 3 statki są pro, choć nieco się od siebie różnią.

Kurfurst broni się szybkostrzelnością, iloścą hp i baterią dodatkową, plus pochylony pancerz na cytadelach to najlepszy ich def. Na perkach i modułach główna bateria 12 luf przeładowuje się 20 sec (gdy mamy pół hp), no to przesiadka z fryderyka 8 luf i o 20k hp mniej... jest różnica spora.
BBk wręcz stworzony do walk na blisko.

Yamato - kaliber, zasięg dział. w zasadzie pestki wchodzą z tego statku pod niemożliwymi wręcz kątami. Też już super bateria dodatkowa. Mniejszy rozrzut od niemieckiego bbka, co sprawia że przez pierwsze 5-10 min meczu możemy nawet siedzieć na respie, bo i tak ogarniamy zasięgiem prawie całą mapę;D

Montana - najmniejszy rozrzut pocisków. Więc dobry aimer z 20+ km będzie sypał naprawdę niezłe pestki, nie to co z takiego kurfursta, gdzie dobry strzał na 20 km to czysta loteriada. Dodatek to pro aa. Choć jak dla mnie przy 1 vs 1 t10 bbków to montana ma chyba najmniejsze szanse wyjść zwycięsko. Statek stworzony ewidentnie do walk na dystans.
Jako taki bonus to można dodać, że mało kiedy są w zasięgu zainteresowania lotniskowców, więc przynajmniej tutaj ryzyko złapania dodatkowego i niechcianego dmga jest bardzo małe.


Niszczyciele:
Statki do zwalczania bbków, czasami też lotniskowców.
Pierwsze co trzeba jasno powiedzieć - siła niszczycieli to nie tylko torpedy. Są zabójcze również ze względu na szybki spam pociskami zapalającymi i dobrą manewrowością.
Japońskie niszczyciele to głównie ilość torped i ich dmg, niejednokrotnie na niektórych okrętach bonusy czasowe do ich przeładowania. Jednak bardzo słabe pancerze sprawiają, że łatwo mogą stać się łupem innych ddków z lepszym armorem/szybkością przeładowania dział, tj amerykańskich i radzieckich.
Generalnie Japońskie ddki głównie nastawione są na lepszy hide skill i ilość torpsów, więc najczęściej dobrze wykorzystuje się je do spotowania teamowi gdzie są wrogie jednostki (jeśli brak lotniskowca), oraz spamem torped, bez wikłania się specjalnie w walki. Najłatwiej też nimi przejmować bazy.
Radzieckie są świetne do zwalczania innych ddków. Dają też radę przeciwko pancernikom, choć na innych zasadach niż ich japońskie odpowiedniki. Zasięg ich dział jest spory, więc z 12-13 km jak grzeją non stop pociskami burzącymi, to bbki mają naprawdę duży problem. Podpalenia robią mnóstwo szkód, a my sami trafić ddka raz na 20-30 sekund przeładowania na 12 km odległości to rzecz trudna, nie mówiąc już o tym że rozwałka na hit raczej nie wchodzi w grę. Bateria dodatkowa też już nie sięga, i jest po prostu źle.
Amerykańskie mają dobry pancerz, niezły reload baterii głównej i szybkie torpedy, więc mniejsza szansa że przeciwnik wykona dobry unik. Dobry też kamuflarz.

Tak więc widać że niszczyciele są bardzo różne, i nie można powiedzieć jednoznacznie które są lepsze a które gorsze. Zależy jaki gracz siedzi za sterami, bo zarówno japoński, radziecki jak i amerykański może być zabójczy:)
Najsłabsze z niszczycieli są jak dla mnie ewidentnie niemieckie, nie pomaga im specjalnie nawet wyszukiwarka hydro działająca na bliskim dystansie (4-5km).

:
tier VI:

Shinonome. (premium)
W zasadzie bardzo podobny do fubuki, trochę tylko lepsze hp. 6 torpsów, najlepszy ich reload. Najlepszy hide skill. To zalety.
Wady - bardzo duży czas przeładowania dział baterii głównej, najsłabszy ich zasięg, najwolniejszy ddk w porównaniu do innych nacji (a więc jak już nas dostrzegą, to uciec ciężko...). W starciu z innymi ddkami gdy już jesteśmy zespotowani i jak nie rozwalimy ich torpedą, to raczej nas nie ma.

Gnevny.
Dobry 5s reload baterii głównej, i zwiększona szansa na podpalenie (!). Warto zainwestować jeszcze perk kapitana po kolejne 2% szansy. Strzela na 12 km, więc z bezpiecznego zasięgu i kapitan bbka tylko się wkurza nie mogąc nic zrobić. Sporo hp jak na ten tier, szybki. 6 torpsów, ale tylko 4 km zasięgu :) raczej niewiele z nich pożytku, ale nie tu tkwi siła tego niszczyciela przecież.

Farragut.
Zastanawiałem się czy warty napomknięcia, bo niby 8 torpsów, ale tylko zasięg 6km+, co już jest bardzo ryzykowne jeżeli chodzi o nasze bezpieczeństwo. Ale świetny reload głównej baterii i 12 km zasięgu sprawia, że dla bbków też może być przykry za sprawą dział. Choć szansa podpaleń mniejsza niż radzieckiego okrętu.

tier VII:
sims.
Masakrycznie szybki reload baterii głównej, dużo hp, zasięg na prawie 13 km, szybki obrót wieżyczek. Można strzelać, nawet nie będąc wykrytym. 4 torpki tylko, ale już ponad 9 km, więc też już przydatne bestie. Nienajgorszy zasięg wykrywania i w dobrych rękach jest to pro pvp na ddki.

Mahan.
3x4 torpedy niecałe 12k dmg max jedna, zasięg 9.2 km, reload 97 sekund. 14k hp, 4s reloadu głównej baterii, dobry hide skill. Wart wpisania na listę, to naprawdę świetny ddk, daje radę nawet jak trafimy na bitwę gdzie wszystko na 9 tierze :)
Ze względu na szybki reload torped, jesteśmy statkiem który jako pierwszy może je wypuścić na mapie w hurcie. Jak ogarniemy mapy skąd w większości przypadków wypływają wrogie ddki do zajmowania baz - to szansa na first killa jest już bardzo wysoka. Uniknąć 12 torpek łatwo nie jest...

Shiratsuyu.
Statek - diamencik jak dla mnie, jeden z najlepszych w grze. Tym bardziej że spotkamy wrogie statki tylko na 5-9 tier.
Minusy to standardowo jak dla japońców - słaby speed statku, długi reload baterii głównej i rotate wieżyczek. Jednak: posiada 2x4 wyrzutnie torped o porządnym dmg do 17,2k jedna (choć dość wolne;/), jako jeden z 2 statków ma boost na reload 5s tychże wyrzutni raz na jakieś 3 minuty (16 torpsów leeeci...), zasięg torped 10km. Drugi taki statek w grze to Akizuki, jednak ma tylko 1 wyrzutnię na 4 torpsy, więc... tam to żaden dodatek.
Najlepszy hide skill na tym tierze (do 5,8km da się zejść), i w zasadzie najlepszy chyba ze wszystkich statków jakie spotkamy (wyjątek to japońskie 5 tier... które łatwo raczej rozwalamy przy pvp ;p)
Polecam jednak u kapitana podnieść mu hp, bo podstawowe mogą spaść bardzo łatwo w pojedynku z wrogim ddkiem. Taki Mahan poskłada nas szybko, więc +2,5k zawsze pomaga,
nawet 1 torpkę jak dostaniemy to spora szansa że przetrwamy... jak lubimy się skradać, puścić torpki i się wycofać - to najlepszy wybór.
Pozostałe działania to spot dla teamu, przejmowanie baz. Na 16 torpek mamy spore szanse rozwalić drugi ddk podczas przejmowania (który najczęściej chowa się w dymku), i bardzo często łapiemy odznakę first kill.

Leningrad. (statek premium)
Lepszy od mińska w zasadzie tylko zasięgiem torped, z 4km+ do 8km+, wiec nie są to już wyrzutnie typowo ,,od parady". Niszczyciel o najlepszym hp na tym tierze, i jak to u radzieckich ddków, nastawiony głównie na firespam z bezpiecznego dystansu. Te ulepszone w stosunku do mińska torpedy też od czasu do czasu da się sensownie użyć.

tier VIII
Generalnie średnio mi się nimi pływało jak miałem niektórymi okazję, a jak nie miałem, to jakoś nie widziało się często tiera 8 ddka w top 1-2 meczu... najlepszy to chyba:
Benson.
strzelane na 11.4km, tak bez szału. ale 2x5 torpek na 9+ km, to nawet nieźle, choć ich prędkość bardzo mała i jest mnóstwo czasu na ich uniknięcie. Dobre hp, 5x1 działek z reloadem 3.3, w praktyce do ok 2,5 sek da się zejść na niezłym kapitanie.

Nie miałem okazji, ale myślę że ze względu na genralnie słabe ddki 8 tieru, to dość zyskuje na znaczeniu w porównaniu do kolegów niemiecki:
z-23.
Zasięg ognia niecałe 11km, więc nie postrzelamy za bardzo do bbków bez realnej groźby narażania samego siebie. Torpsy na 9,5 km lecą, jak na ten tier szybki reload (90s bazowe, a da się myślę gdzieś do 60-70s zejść), 8 torpek, i co ważne - nawet szybkie (65 węzłów, o 10 więcej od innych. to sporo, są bardziej celne). Bonusik taki mały to hydro, więc skitranego w smoke`u wrogiego ddka możemy widzieć, mimo że on nie widzi nas. działa na nieco ponad 4 km, więc niewiele, ale trwa półtorej minuty. Możemy wykorzystać tę przewagę zaskoczenia czasami, i puścić kilka salw w niespodziewającego się nic wrogiego ddka (4s reload baterii), co ustawi nas w uprzywilejowanej pozycji przy pvp.
Kamuflarz dobry, ale bez szału. Tak na oko do jakiś 6,2-6,4 km wykrywania pewnie da się zejść. Vs Mahan niższego tiera jest słaby przy pvp. Od shiry na pvp raczej lepszy, ale ta broni się ilością torpek i lepszym kamuflażem więc widzi go wcześniej, a to duża przewaga w zaskoczeniu i wygrana jest tutaj znakiem zapytania. Opiera się już tylko na umiejętnościach ich kapitanów, jak dobrze potrafią wykorzystać zalety swoich okrętów.



tier IX
Taszkient.
Typowy radziecki ddk, 5s reload dział, szybki, słaby hide skill. Strzela na prawie 13km, więc standardowo grzejemy z ok. 12 km do bbków na dużej szansie podpalenia. 3x3 torpki na 8 km, ale tylko 55 węzłów. Ze względu na słaby kamuflarz, jak to u radzieckich ddków bywa, używanie z sukcesem torped jest dość sporadycznym posunięciem. Wróg z daleka nas widzi i zacznie tańce na wodzie. No a poza tym radzieckie torpedy mają bardzo słaby dmg... Dodatek to heal, więc hp mamy w praktyce jeszcze większe.


Fletcher.
Pro ddk na 9 tier. Coś jak Shira i Mahan na 7, z tym że może nie ma takiego super bonusu to torpek ani dużej ich ilości, ale za to nie ma też żadnych słabych punktów (shira miała i to kilka), a to dla ddka rzadkość. 3,3s bazowego reloadu dział, 5 lufek, szybki rotate wieżyczek. 2x5 wyrzutnie torpedowe, biją mocno, lecą daleko (10,5km) choć wolno (55 węzłów), i jak na ten tier to bardzo szybko się reloadują (bazowo coś koło 100s).
Dużo hp, jakiś tam armor i najlepszy kamuflaż z 8-10 tiera (do bodajże 5,8 km da się zejść) sprawia, że jest to wszechstronny statek do zadań specjalnych, z tym że te zadania specjalne to po prostu wszystko, co akurat trzeba lub można zrobić.
Sprawdza się przy polowaniu na inne ddki, może też służyć jako spot teamu (nie strzela, ale nie boi się spotów). 10 torped też już tak łatwo ominąć się nie da, może dość szybko je zreloadować na perkach kapitana gdy lekko spadnie hp.
Może gęsto grzać baterią główną ze względu na reload zarówno na blisko ze smoke`a, jak i standardowo z bepiecznych 11-12 km. Ten statek dobrze powinien służyć każdemu kapitanowi niszczyciela bez względu na to, czy nabija dmg z dystansu za podpalenia, czy z torpsów.
Ten okręt łączy obie te cechy na dobrym poziomie. Jak na ddk niezłe też aa. Często jest w top3 meczy zespołów, co dla mnie żadne zaskoczenie, bo łajba pierwszorzędna :)

tier X
Shimikaze.
Cóż. 15 torped i wszystko jasne :) Szczególnie po strasznym jak dla mnie 8 i 9 tierze.
Ale tak więcej odnośnie torpsów - pierońsko mocne i w miarę szybko lecą (62 węzły to niezły wynik. 8-9 tier mają wolniejsze). Zasięg 20 km (polecam nie ,,ulepszać" torped, bo po ulepszeniu są jak te gearinga, ale biją tylko na 8 km. ok, ulepsza się prędkość, ale na zasięg 8 km to już prędkość nie robi aż takiej różnicy bo po prostu i tak jesteśmy blisko wrogiego statku. dmg ulepsza się o 400, czyli nic w praktyce bo bazowo już i tak 20k mają. Schodzi jednak też czas przeładowania na podobny do gearinga.
Podsumowując: po ulepszeniu mielibyśmy gearinga jeżeli chodzi o czas reloadu torpek, leciałyby nieco szybciej, mocniejszy dmg, byłoby ich więcej, ale tylko na 8 km, a gearing na 16,5... A cała reszta słabsza od murikańskiego odpowiednika.
Jak dla mnie bez ulepszeń torpedy są po prostu lepsze, ze względu na 20 km zasięgu niejednokrotnie jakaś zagubiona nasza torpka przyklei się do jakiegoś statku, do którego wcale nawet nie celowaliśmy.
Przy pvp wypada słabo jeżeli trafi na 10 tier Gearinga lub któregokolwiek z radzieckich. Jednak ze słabszymi tierami jakoś radzi sobie, więc nie jest źle (głównie za sprawą większej ilości hp, to robi przewagę), choć z fletcherem to też ciężka sprawa (bo fletcher ma lepszy kamuflaż, więc widzi nas szybciej).
Bonus i respekt - jako jeden z niewielu japończyków jest szybki, ma aż 39 węzłów bazowej szybkości, więc w każdej chwili możemy zaprzestać strzelane i spadać z gorącej lokalizacji. Dogonić nas mogą tylko na farcie czerwonoarmiści, ale ucieczka jest bardzo prawdopodobna, o ile tylko zaczęliśmy się ewakuować z więcej niż 25% hp... speed, dystans i hide skill zrobią swoje i jak przeżyjemy najbliższe parę sec sprawnie kręcąc kuperkiem to za chwilę nie będzie nas widać.

Gearing.
3s reloadu 6 dział w 3 wieżyczkach - dobrze, 36 węzłów prędkości statku - więc tak o. Super torpki 2x5 na 16,5 km, z prędkością 62 węzły, więc dość sprawnie prują falę, choć nie ma jakiegoś szaleństwa. Dość dobry reload.
Kamuflaż jak u shimi, mniej hp ale lepszy pancerz. Na szybszym reloadzie dział powinien japończykowi dać radę przy pvp, choć bój może być ostry.
Porządny niszczyciel.

Chabarkowski.
Mniejszy niż można się było przyzwyczaić zasięg dział, lekko ponad 11 km, to smutek. 2x5 torpek na 10 km, więc jak na radziecki przemysł zbrojeniowy klepiący niszczyciele to niezły wynik, nie ma wstydu i coś już można tym ustrzelić (lepiej nie ulepszać). 22k hp, porządny pancerz jak na ddka, super manewrowość, i jak zdążyliśmy się przyzwyczaić do tego drzewka - słaby kamuflaż.
Jednak już trochę trudniej sobie z dystansu spokojnie do bbków pruć, na 8-9 tierze było łatwiej. Tutaj balansujemy na krawędzi baterii dodatkowej niektórych bbków które grzeją na 10,6 km niekiedy. Generalnie ,,styl" radziecki trochę zatracony na tym okręcie, i jak dla mnie to zła wiadomość, bo nie wiadomo jak tu w końcu kręcić dmg. +Heal.


Grozovoi.
Podobny do chabarka jeżeli chodzi o możliwości bicia bbków z dystansu. Trochę lepszy kamuflarz, nieco lepsze (moim zdaniem) torpki, słabsze hp i pancerz.
Tak swoją drogą to mając do wyboru groźnego, chabarka i 9 tier taszkient to wybrałbym w ciemno taszkient ;) Dodatkowo heal.


Korwety:
Oficjalnie służą do rozwalania niszczynieli. A w praktyce - świetnie do polowania na niszczyciele sprawdzają się głównie brytyjskie i radzieckie od tierka 8+, bo mają dobry speed i radar na ~10 km. Przed tym nie ma ucieczki. Niemieckie clki w miarę dobre jak na moje oko tak gdzieś może do 7 tiera, potem już jest coraz gorzej. Japońskie też jakoś mało kiedy widzi się w topce, bardzo rzadko zao jak uda mu się sprzedać komuś kilka torpsów... Ale to bardziej skill gracza + fart niż jakieś super bonusy samego statku.

VI tier:
Budiony.
3x3 działa (to dużo) o 8s reloadu. 6 luf na dziobie, bije bardzo daleko jak na ten tier - 16,5 km, więc można nie pokazywać specjalnie burty i podpalać z 6 luf co się da na bardzo sensowny zasięg.
Wyrzutnie torpedowe na 4 km, więc tylko jak los nam nie sprzyjał i mamy spotkanie bliskiego stopnia, w którym na 90% zginiemy, ale może weźmiemy kogoś ze sobą przy okazji...
Dobra manewrowość + bonus na prawdopodobieństwo podpalenia. Na swój tier jest na propsie, inne clki wypadają przy nim słabo.

Leander.
4x2 działka, 7,5s reloadu. Jednak wali tylko pociskami penetrującymi, więc o dmg z podpalenia trzeba zapomnieć. Bonus to dymek. Wystarczy się skitrać i strzelać do wszystkiego w zasięgu 13 km, potem uciec, pościemniać że coś się pożytecznego dla teamu robi, a jak dymek się zreloaduje ponownie go odpalić i tak aż do wyczerpania zasobów.
Jest w swoim dymku stosunkowo bezpieczny, jak jakiś bbk czy korweta przyszturmuje na nasz smoke to zawsze mamy 2x4 torpki na spotkania bliskiego stopnia... Tanio skóry nie sprzedajemy.
Nie kto wie co ten statek, o jakiś wielkich dmgach czy super statach co rundę raczej trzeba zapomnieć, ale nie jest zły.


VII tier
Atlanta. (statek premium)
Bardzo mało hp, pancerz jakby naskórek z ddka zdarł. Dla bbka wystarczy że puści 2 pestki w salwie i jesteśmy na hit, a czasami nawet nie siądzie cytka ani nic za bardzo a my i tak tracimy z pół hp.
Jednak 5s reload baterii, 8x2 działa. Spam małokalibrowy na 11km. Posiada też radar 8,5km, więc każdy ddk jak widzi w przeciwnej drużynie Atlantę to traci morale, i ewentualne yolo schodzi na plan dalszy. Kamuflażem da się zejść gdzieś w granice 8-9 km wykrywania pewnie. Ma torpki na 4,5 km.
Myślę że ze względu na brak smoke`a może się nim na solo pływać trudno, bo ma też kiepski pancerz i zaskakująco słabą manewrowość w porównaniu z innymi clkami. Konieczność bliskiego podejścia do skutecznego prowadzenia ognia jest też mało przyjemna, bo nadziejemy się na kontrę i pozamiatane. Clka super aby wyczyścić mapę z ddków, i do radarowych spotów dla drużyny zza kamyka.
Dobrze się sprawdza, jeżli płyniemy z ddkiem z naszego teamu i ten łaskawie da nam smokea. Oczywiście to korzyść dla obu statków, bo pomagasz mu wyczyścić rejon z wrogich niszczycielsów :)
Ciekawą opcją jaką ze dwa razy widziałem też, to gdy atlanta śmiga razem z fiji lub innym clkiem ze smokiem blisko. Fiji daje smoke, atlanta radar i razem skitrani w oparach z kapitańskich sandałów pakują we wrogów.

Szczors.
Gdyby nie Belfast, ewidentnie najlepsza clka. Pro zasięg 17km, przeładowanie 8s (gdzie inne nacje 12-16) na 12% prawdopodobieństwa pożaru + 4x3 wieżyczki i nic więcej nie trzeba.
Strzelamy szybko, podpalamy często, hp w normie do swojego tiera, w razie czego torpki są. Jak będziemy unikać pokazywania burty to powinniśmy podpaleniami zrobić spory dmg.


Belfast. (statek premium)
No co tu dużo mówić. Statek wart więcej niż 2 clki razem w drużynie przeciwnej i tyle.
Zalety:
4x3 bateria na zasięgu 15,4km. Może kaliber nie powala, ale pierońsko szybkie przeładowanie 7,5s już tak (można zejść trochę niżej...).
Dymek. Kitramy się i podpalamy wszystko dookoła (tak! jako jedyny z brytoli ma możliwość używania pocisków odłamkowo burzących... 9% szansy bazowej na podpalenie x 12 pocisków co 7,5 sekundy, dodałbym 2% w skillu kapitana... Teoretycznie jak z 8 pocisków wejdzie na salwę to mamy prawie 90% szansy na jedno podpalenie... 100 sekund smoke`a, to nawet z 15 salw. Masa dmga tu w podpaleniach bbków siedzi).
Żeby było śmiesznie - mamy też kilka razy 25s radar na 8,5 km. Postrach ddków (radar), korwet (smoke i grzanie z PP, jak drużyna nam spoci) i bbków (smoke + OB). Jedyny minus to brak torpsów, więc jedyna opcja to zaszarżować na niego, będzie prawie bezbronny (może przecież taranować...)
Myślę że jest to statek, na którym najczęściej krakeny wpadają :) Dobrze że heala mu nie dali jak innym brytyjskim, bo to już w ogóle byłby śmiech na sali.
I tak statek jest przebalansowany mocno wg mnie, przede wszystkim możliwością ob na smoke`u przy tak szybkim reloadzie dział :) Gdyby strzelał powiedzmy co 15s jak normalne clki tego tiera to byłoby już w miarę ok... A i tak byłby pro bo smoke i radar.

Tier 8

Kutuzow. (statek premium)
8s reload głównej baterii na 12% szans podpalenia z OB, 19km zasięgu + torpedy 8km, 2x5. dodatki to generator dymu, heal i 10 km radar + hydro. Szerokość zastosowań dodatków jak u belfasta z niższego tierka, z tym że więcej hp, większe prawdopodobieństwo pożaru, torpedy i lepszy zasięg dział.
Więc po prostu świetna korweta. Nie ma słabych punktów. Most valuable ship korwet z przedziału t6-9 jak dla mnie.

Edinburgh.
w zasadzie jak Kutuzow, z tym iż nie posiada pocisków OB, więc o dmgu z podpaleń można zapomnieć. Strzelanie na 15+km. Torpedy słabsze, bo 2x3, też 8 km. Też daje radę.


tier 9

Neptune.
Więcej torped (4x4), które lecą dalej (10 km).
Dodatki to standardowo smoke, heal i radar + hydro. no po prostu statki brytyjskie tier 8-10 SĄ świetne i tyle.
Śmierć dla niszczycieli i innych clków, vs bbkom trochę słabsze bo brak OB, ale dają radę ze względu na szybki spam baterii głównej, których mamy 12 luf grzejących na 5s reloadzie.

Donskoj.
Zmniejsza nam się firing range do 16,2 w stosunku do kutuzowa. Jednak powiększa się % szansy na podpalenie do 13%, choć przeładowanie 12,5s to już też zaczyna być minus.
Dodatek to radar + heal, więc ze smokea nie postrzelamy. Torpedy bez zmian.


tier 10

Moskwa.
3x3 wieżyczki główne,, na reloadzie 10,5 przy 17% szans podpalenia. Więc mniej ilościowo stali leci, ale kaliber się zwiększa i % szansy na podpalenie też więc wychodzi na jedno.
Zasięg 19km, więc powrót do dobrej szkoły strzelania :). Brak torped, więc na blisko raczej się nie nadaje, trzeba trzymać się na dystans.
Spore hp, 65k to najwięcej z clek, jednak z doświadczenia wiem że strasznie łatwo ustrzelić mu cytadele, nie raz siadały mi z salwy 2-3 i zabierałem mu z bbka od razu pół hp 1 salwą.
Lepiej nie pokazywać po prostu burty.
Dodatek to radar, hydro i heal. Słaby kamuflaż.


Minotaur.
Moim zdaniem najlepsza korweta na t10.
5x2 dział, przeładowanie 3,2s, bardzo szybki obrót wieżyczek. Ma smoke, radar hydro i heal, więc na spam z bezpiecznego stosunkowo dymku przy takim reloadzie z PP szybko zdejmuje hp nawet bbkom.
Nie boi się spotkań na blisko, bo ma 4x4 torpki o zasięgu 10 km. Dodatkowo świetny kamuflaż własny statku i genialna ochrona przeciwlotnicza czyni z niego po prostu potwora, jak sama nazwa wskazuje.
Nawet brak OB już nie boli prawie wcale.




Ciekawostka:
Statki podczas miesięcznych bitw rankingowych tier VII które najczęściej są w topce i które chce się mieć w teamie:
Z ddków - Shiratsuyu i Mahan
Z clek - blefast (to w ogóle najbardziej pożądany statek...), Atlanta
Z bbków - Sharnhorst
inne, często spotykane, choć rzadziej są w topce meczów:
fiji, Leningrad.

Przypadek? nie sądzę ;)
Na ostatniej bitwie rankingowej nie było dostępnej jeszcze bodajże Arizony. Myślę że na przyszłym też może być dość chętnie używana, choć faktycznie sharn jest tutaj na propsie, na szybkostrzelne clki warto jednak mieć szybkostrzelnego bbka.
Oczywiście czasami pojawią się i cvki, ale to są takie statki że mają masakryczny potencjał. Pozostaje tylko się modlić, aby akurat w naszym teamie był ,,ten lepszy" kapitan, albo przynajmniej aby byli w miarę równi bo cvki przy grze 7 na 7 tak naprawdę rozdają karty, wiedzą to przede wszystkim destroyersy :)


Aby komentować, zaloguj się.
3

Konrad

30.05.2017, 14:59

generalnie zgadzam się co do spisu
Od siebie mogę dodać:
Akizuki na tier8.
Rozwalacz wszystkich ddków każdego tiera, pod warunkiem że za 4 pkt kapitana zwiększymy penetrcję pocisków (zmniejszając o 3% firechance) oraz zwiększymy za 3 pkt firechance o 2%.
8 dział zasięg ponad 12 km na reloadzie 3s, ddki giną w oczach a pancerniki się świecą. 20k hp.
Przydaje się jednak inny ddk z leszym camo do spota (nasz 6,6km), albo latałki. Super aa, ustrzelić z 10 samolotów w grze gdzie jest lotniskowiec to nic dziwnego.

A tak generalnie to amerykańskie niszczyciele wg mnie są najbardziej idiotoodporne ze wszystkich i generalnie najwięcej wybaczają. Japońskimi trzeba umieć grać.
Radzieckie to takie trochę mniejsze krążowniczki.

Co do bbków - to niemieckie. Nawet lamiąc idzie sporo dmga nabić, bo niezła bateria dodatkowa. Najlepiej się na nich uczyć gry pancernikiem.

A z clkami to poleciałeś. Kutuzow, jak i t8-10 brytole mają ALBO radar ALBO smoke. Muszą wybrać:) A że inteligentniejszy wybór to smoke... ;)
Ale jak sam napisałeś, że clkami średnio grałeś to taki błąd do wybaczenia ;D

3

Konrad

30.05.2017, 15:09

aha, no i jest tier 9 niszczycel BLACK
Jak ktoś będzie miał możliwość dorwać jakimś cudem, to wygląda na naprawdę pro ddka.
Dmg z torped 10 sztuk jak u japońców, najlepsze camo z t9-tek, sporo hp i strzela na 12 km z 5 dział o reloadzie 3,3s.
Super aa, i dużo lepsza od akizuki manewrowość.
DDk bez żadnych słabych punktów. Moim zdaniem mocno przedobrzony ;)

8

MarekTor

02.07.2017, 09:46

Ładnie opisałeś,swoje ulubione:Okręty:Statki pływają po rzekach itp.to poważna gafa,nieświadomie już będziesz pamiętał.Rodzaj,nacja okrętów,jest indywidualna sprawa każdego gracza.Leningrad,(posiadam),dodam do twojego opisu:jest najszybszym,najzwrotniejszym okrętem w grze.Ja bym dodał do spisu dd-ków:Ogniwoj-a,po awansie na 8 tier,WG poprawiło bardzo zasięg torped na 10 km,przy wykrywalności 7,8 km,jest grożny i skuteczny

Ostatnie tematy

kalinaklicz
Damian
julianryba
pipek1982
gwynbleidd7