Brąz - dlaczego od razu słyszy się na nich bluzgi? Dlaczego ludzie, którzy są w dywizji Brąz są tak bardzo gnębieni? Ja rozumiem, to najmniejsza z możliwych dywizji, więc być może nie zawsze są to super zajebiści gracze, ale przecież też nie każdy to głupi flamer albo czepiający się wszystkiego gbur. To przykre, że w ogóle tak ludzie srają na tego brąza. A dobry brąz nie jest przecież zły. Od tego, czy jesteśmy w tej lub innej dywizji bardzo wiele zależy - jakiego mamy przeciwnika, jakie mamy party, masa rzeczy. Niektórzy mają farta i szczęście, wychodzą z brązu, albo nigdy w niego nie wchodzą, inni tego szczęścia nie mają. Nie rozumiem tej zawiści w kierunku ludzi, którzy są w Brązowej dywizji, ktoś mi to wyjaśni? Zapraszam do dyskusji.
Czy Drakensang dalej jest taki trudny? Grałem w Drakensanga dość intensywnie kilka lat temu. Nie było jeszcze koni, ani innych dziwnych rzeczy. Prosta gra przeglądarkowa. Pomijam więc te nowości, które wprowadzono (bo pewnie ich jest cała masa), ówcześnie ciężko szła gra samemu. Pierwsze dwie lokacje jeszcze jakoś szło, ale później bez wsparcia to było mission impossible, i to takiego porządnego wsparcia, bo w dwójkę z kumplem w pewnym momencie słabo dawaliśmy sobie radę. Czy w dalszym ciągu poziom trudności jest tak wysoki? Jakie są największe nowości, których nie było te trzy-cztery lata temu? Byłbym wdzięczny za sensowne odpowiedzi ;)