Jak czesto denerwuja was "pro gracze" na topce, ktorzy gina w pierwszych 3 minutach bitwy ? Sytuacja wyglada tak: startuje bitwa i koles, ktory uwaza sie za pro gracza > zielonego koloru w wn8 jedzie na hurra do przodu, nie patrzy czy ma plecy pokryte, a pozniej wyzyla caly team od noobow, bo nikt mu nie pomogl ? A to z tego powodu, bo np wolne TD i HT nie dojechaly na pozycje. Wiem kazdemu moze sie wylaczyc zdroworozsadkowe myslenie, ale po co wtedy wyzywac team - to i tak nic nie zmieni...