Co daje silnik, który mocy nie daje. Na przykładzie KW-1 Silnik M-17T vs V-2K Oba mają 500KM Silnik "lepszy" ma mniejsze szanse na zapalenie, 15% vs 20%. Zakładam nawet, że silnik "lepszy" ma więcej punktów życia modułu, co przy ruskim czołgu może mieć wielkie znaczenie w przypadku używania regulatora obrotów. Ale kto tego używa w KW-1, który się w kółko pali od zbiorników? Na KW-1 niezbędna jest gaśnica. KW-1 w kółko zbiera pestki na przepychaczach - nieodzowne są więc także naprawiaczka i apteczka. Zakładając, że zakładamy nieobrywanie pestek od tyłu, jaki jest sens zakładania lepszego silnika? Lepszy silnik waży 140kg więcej, więc co prawda minimalnie, ale obniża stosunek mocy do masy. Czy istnieje jakiś ukryty parametr, dzięki któremu silnik lepiej oddaje moc na gąsienice? Ma lepszą charakterystykę? Szybciej zmienia biegi? Czy też mobilność pojazdu jest wprost proporcjonalna do stosunku mocy do masy (przy istnieniu oczywiście innych parametrów niezależnych od silnika jak nachylenie terenu, opory gruntu itd).